Wednesday, January 27, 2016

Boże moj...

Pragnę napisać Ci tutaj co mam w sercu.
Czuję się wezwany do powołania, czuję, że wzywasz mnie Dobry Boże do wielkich rzeczy. Pragnę Wielkiej Miłości.
Ty, Dobry Boże nigdy nie dajesz pragnień, których nie potrafisz spełnić, i w Swojej wielkiej dobroci je wypełniasz ponad miarę.

Miłości,
Wierzę, że powołanie małżeńskie jest powołaniem do wielkiej świętości. Do świętości i miłości, które nie zamykają się tylko w rodzinnym domu małżonków, ani nie ograniczają do rodziny określonej przez więzy krwi.

Wierzę, że małżeństwo świętych powołanych do wielkiej miłości jest jednością zdolną mnożyć Twoją Chwałę po stokroć na świecie, zdolną przynieść wielki owoc wielu duszom.

Wierzę, że małżeństwo w moim przypadku jest powołaniem do kontemplacji i do wydawania jej owoców zaczynając od najbliższej rodziny aż po cały świat.

Wierzę, że pragnienie drogi, o której tutaj mówię nie jest powodowane przywiązaniem do stworzeń, wierzę, że nie kieruję się tęsknotą za człowiekiem, za bliskością ludzką, bo dobrze wiem, że dzięki Twojej Łasce jest mi odebrana nieuporządkowana tęsknota za tym dobrem.

Dobrze wiem, że do Życia starcza mi tylko trwać w Twej Łasce. A cóż się liczy w tym życiu poza nieustannym przebywaniem w Świetle Życia wiecznego?

Czy może być coś piękniejszego niż nieustanne Adorowanie Ciebie we wspólnocie jedności małżeńskiej? Czy może być coś piękniejszego, niż dzielenie się owocem tej Adoracji z całym światem zapraszając niezliczone dusze do życia Nowym Życiem?

Ufam więc, że to pragnienie, które tutaj wyrażam jest owocem nie egoizmu, złudzenia i nieuporządkowania, a raczej przedziwnej Miłości i Łaski jaką mnie prowadzisz w tym życiu.

Raczej jest spowodowane tym, że chcesz prowadzić mnie tą przedziwną drogą, abym stał się chlebem dla wielu dusz.

Ale nie moja wola, a Twoja niech się dzieje.
Jeżeli mylnie rozeznaję, jeżeli sercem przywiązuję się zbytnio do czegośkolwiek poza tym, żeby we wszystkim spełnić Twoją wolę - odbierz mi to proszę.

Jeżeli mylnie rozeznaję jestem gotów natychmiast zawrócić z tej ścieżki i pójść tam dokąd tylko mnie poślesz i dobrze wiesz, że nie będę miał do Ciebie żalu. Mam pełną świadomość bycia całkowicie i zupełnie Twoją własnością, niech więc będzie Twoja wola we wszystkim.

Niemniej jednak kierując się sercem, w którym w Swojej dobroci raczysz mieszkać, kieruję również całą swą wolę i wszystkie siły, żeby zrealizować to powołanie, do którego czuję się wezwany przez Twego Ducha, który mnie prowadzi.

Uczynię więc wszystko, żeby spełnić to co jawi mi się jako Twoja wola.

Zdaję sobie sprawę, że wszelkie powołanie jest piękne, ale czyż zapisałeś historię świata historią wielu świecących Twoim światłem małżeństw? Wiem w sercu, że tak. Jednak moje serce napełnia pewien niesmak, że na słowo "święty" od razu przypominają się nam wszystkim ludzie żyjący w celibacie.

Czyż człowiek "całkowicie oddany Bogu" musi się nam kojarzyć jedynie z kapłaństwem i życiem zakonnym?

Nie, jeśli zrozumiemy, że Ty zamieszkałeś w człowieku i będąc oddanym czystą Miłością Świątyni, w której raczyłeś zamieszkać - czyli sercu ludzkiemu - adorując, uwielbiając i troszcząc się o Ciebie w niej obecnego - wszystko oddaliśmy Tobie i nie pozostało już nic z nas samych.

o, Panie mój, bądź uwielbiony, że przyprowadziłeś mnie do tego miejsca. Ty wiesz lepiej niż inni jaką marnością jestem bez Twojej łaski. Wiesz, że chcąc cokolwiek osiągnąć o własnych siłach jestem jak ziarnko maku podczas silnego wiatru, chcące polecieć w tą a nie inną stronę.

Ty wiesz, że bez jedności z Tobą nie ma we mnie ani krzty Miłości i wszystko z tych wielkich słów, które tutaj wyraziłem obróci się jedynie w marny pył, jeśli Ty nie poprowadzisz mnie tam dokąd chcesz.

Ty jesteś tym, który Słucha. oddaję Ci więc teraz te wszystkie pragnienia obecne w moim sercu, te, które tu wyraziłem a także te, które zatrzymałem w sercu, i proszę Cię jedynie o spełnienie się w tym wszystkim Twojej woli, Ty wiesz czego potrzeba do tego aby się ona spełniła. Ja chcę zrobić wszystko co do mnie należy, żeby już dłużej nie przeszkadzać jej spełnianiu. Pomóż mi poznać co się z tym wiąże, czego mam się wyrzec, a w co zaangażować, aby tak właśnie się stało. Amen.

No comments:

Post a Comment